poniedziałek, 26 maja 2014

Roddział 1

Fran
**********
-Cześć Marco.- przywitałam go namiętnym pocałunkiem.
-Co tam porabiasz ślicznotko?- zapytał gdy zamknęłam za nim drzwi.
Rzuciliśmy się na moje łóżko.
-A oglądam nasze zdjęcia.- tym razem on mnie pocałował.
-A to za co?- spytałam.
-A za to, że jesteś moją dziewczyną.- odpowiedział przyciągając mnie do siebie.
W tym momencie rozdzwoniła się moja komórka.
-Hallo?
-Cześć Fran, możesz jutro wpaść do mnie na imprezę z Marco?
-Oczywiście Lu. Chętnie przyjdziemy.
-Muszę jeszcze zadzwonić do paru osób. Do zobaczenia jutro.
-Pa.
Odłożyłam telefon na szafkę i z powrotem wtuliłam się w mujego chłopaka.
-Kto dzwonił?
-Ludmi zaprasza nas jutro do siebie na imprezę. Masz ochotę iść?
-Mam, więc idziemy?
-No dobrze.- Marco zaczął mnie całować.

Leon
**********
Jutro impreza u Lu. Idę z Violettą. Niestety Fran też idzie. Ona jest moją przyjaciółką, ale czuje do niej coś więcej. Boję się, że mogę jej to powiedzieć jak będę pijany.
-Zaryzykuję.- powiedziałem sam do siebie.
-Mówiłeś coś Leon?- spytała Viola.
-A nie...nic, nic.- byłem lekko zdziwiony, ponieważ zapomniałem, że jest u mnie moja dziewczyna.

Postanowiłem położyć się wcześniej spać. Nie mogłem zasnąć. Myślałem o jutrzejszej imprezie. Zakochałem się w Fran, ale nie wiem czy ona czuje to samo.

Francesca
**********
Nie mogę zasnąć. Moje myśli zakrząta Leon.

  Leon 
**********
Z zamyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi. Zszedłem na dół po schodach. W drzwiach stała Violetta.
-Gotowy na śniadanie?-  nie czekając na odpowiedź mineła mnie i weszła do kuchni.
-Idę się ubrać i zaraz wracam by ci pomóc.- powoli poszedłem na górę.
Gdy byłem już na dole, moim oczom ukazały się ciepłe naleśniki z owocami i bitą śmietaną.
-Ale jestem głodny.- oblizałem się i już miałem usiąść do stołu, kiedy zatrzymała mnie Viola.
-A może tak najpierw jakieś dziękuję?- spytała, zadziornie na mnie spoglądając i kształtując usta w dziubek.
Namiętnie ją pocałowałem, szepnąłem "dziękuję" i pociągnąłem do stołu. 
-No to smacznego.

Ludmiła
**********
-Chyba wszystkich już zaprosiłam?- spytałam sama siebie.
Dawno nie miałam gości. Po śmierci taty, dawno nie imprezowałam. Mama mieszka teraz sama, dlatego staram się ją często odwiedzać.Postanowiła powrócić do show-biznesu i kontynuuje swoją karierę modelki. A ja narazie  nie wiem co chcę dalej w życiu robić. Koniec tych rozmyślań, trzeba przygotować przekąski.

Fran
**********
Szykuję się do Lu. Co ma na siebie założyć. Zdecydowałam się na jedną z moich imprezowych sukienek.
Leonowi się spodoba...to znaczy Marco. Mój chłopak obiecał, że wpadnie po mnie o 18.00. Zostały mi jeszcze 3 godziny, chyba sobie poczytam.

Violetta
**********
-Idziemy dzisiaj do Lu?- Zapytałam siadając Leonowi na kolanach.
-Tak, oczywiście, że idziemy.- odpowiedział całując mnie w czoło.
______________________________
I oto rozdział 1. Przepraszam, że tak długo nie dodawałam, ale nie miałam weny. Mnie się tak sobie podoba, może wy macie inne zdanie. Liczę na więcej komentarzy niż ostatnio. Biorę się za pisanie nexta.
Julia ^_^



niedziela, 18 maja 2014

Przepraszam

Hej przepraszam, że długo nie pisałam, ponieważ mam jeszcze drugiego bloga.
Dodałam zakładkę Bohaterowie. Już niedługo 1 rozdział. <33.   http://przedmiloscianieuciekniesz.blogspot.com/?m=1 (oto mój drugi blog, prowadzę go razem z koleżanką, zapraszam) 

poniedziałek, 12 maja 2014

PROLOG

PROLOG

Francesca
**********
Jeszcze tylko miesiąc został nam do walacji. Już niedługo będzie moja 18-nastka. Nie mogę się już doczekać. Marco obiecał mi niespodziankę na moje urodziny. Tak wiem, mam najlepszego chłopaka na świecie. Mam wielu przyjaciół Violę, Lud, Leona, Cami, Federico, Maxiego i Broadwaya.

Marco
**********
Zapukłem do drzwi domu Fran. Otworzyła mi jej matka.
-Dzień dobry, zastałem Fran.
-Tak jest u siebie, wejdź.
Zapukałem do drzwi od pokoju Fran.
-Kto tam? - zapytała dziewczyna z głębi pokoju.
-Ktoś kto z pewnością cię uszczęśliwi - odpowiedziałem...

________________
Mam nadzieję, że się wam spodoba. Już niedługo next. Skomentujcie i napiszcie swoją opnię bym wiedziała czy mam dalej pisać. <3333