Fran
**********
-Cześć Marco.- przywitałam go namiętnym pocałunkiem.
-Co tam porabiasz ślicznotko?- zapytał gdy zamknęłam za nim drzwi.
Rzuciliśmy się na moje łóżko.
-A oglądam nasze zdjęcia.- tym razem on mnie pocałował.
-A to za co?- spytałam.
-A za to, że jesteś moją dziewczyną.- odpowiedział przyciągając mnie do siebie.
W tym momencie rozdzwoniła się moja komórka.
-Hallo?
-Cześć Fran, możesz jutro wpaść do mnie na imprezę z Marco?
-Oczywiście Lu. Chętnie przyjdziemy.
-Muszę jeszcze zadzwonić do paru osób. Do zobaczenia jutro.
-Pa.
Odłożyłam telefon na szafkę i z powrotem wtuliłam się w mujego chłopaka.
-Kto dzwonił?
-Ludmi zaprasza nas jutro do siebie na imprezę. Masz ochotę iść?
-Mam, więc idziemy?
-No dobrze.- Marco zaczął mnie całować.
Leon
**********
Jutro impreza u Lu. Idę z Violettą. Niestety Fran też idzie. Ona jest moją przyjaciółką, ale czuje do niej coś więcej. Boję się, że mogę jej to powiedzieć jak będę pijany.
-Zaryzykuję.- powiedziałem sam do siebie.
-Mówiłeś coś Leon?- spytała Viola.
-A nie...nic, nic.- byłem lekko zdziwiony, ponieważ zapomniałem, że jest u mnie moja dziewczyna.
Postanowiłem położyć się wcześniej spać. Nie mogłem zasnąć. Myślałem o jutrzejszej imprezie. Zakochałem się w Fran, ale nie wiem czy ona czuje to samo.
Francesca
**********
Nie mogę zasnąć. Moje myśli zakrząta Leon.
Violetta
**********
-Idziemy dzisiaj do Lu?- Zapytałam siadając Leonowi na kolanach.
-Tak, oczywiście, że idziemy.- odpowiedział całując mnie w czoło.
______________________________
I oto rozdział 1. Przepraszam, że tak długo nie dodawałam, ale nie miałam weny. Mnie się tak sobie podoba, może wy macie inne zdanie. Liczę na więcej komentarzy niż ostatnio. Biorę się za pisanie nexta.
Julia ^_^
**********
-Cześć Marco.- przywitałam go namiętnym pocałunkiem.
-Co tam porabiasz ślicznotko?- zapytał gdy zamknęłam za nim drzwi.
Rzuciliśmy się na moje łóżko.
-A oglądam nasze zdjęcia.- tym razem on mnie pocałował.
-A to za co?- spytałam.
-A za to, że jesteś moją dziewczyną.- odpowiedział przyciągając mnie do siebie.
W tym momencie rozdzwoniła się moja komórka.
-Hallo?
-Cześć Fran, możesz jutro wpaść do mnie na imprezę z Marco?
-Oczywiście Lu. Chętnie przyjdziemy.
-Muszę jeszcze zadzwonić do paru osób. Do zobaczenia jutro.
-Pa.
Odłożyłam telefon na szafkę i z powrotem wtuliłam się w mujego chłopaka.
-Kto dzwonił?
-Ludmi zaprasza nas jutro do siebie na imprezę. Masz ochotę iść?
-Mam, więc idziemy?
-No dobrze.- Marco zaczął mnie całować.
Leon
**********
Jutro impreza u Lu. Idę z Violettą. Niestety Fran też idzie. Ona jest moją przyjaciółką, ale czuje do niej coś więcej. Boję się, że mogę jej to powiedzieć jak będę pijany.
-Zaryzykuję.- powiedziałem sam do siebie.
-Mówiłeś coś Leon?- spytała Viola.
-A nie...nic, nic.- byłem lekko zdziwiony, ponieważ zapomniałem, że jest u mnie moja dziewczyna.
Postanowiłem położyć się wcześniej spać. Nie mogłem zasnąć. Myślałem o jutrzejszej imprezie. Zakochałem się w Fran, ale nie wiem czy ona czuje to samo.
Francesca
**********
Nie mogę zasnąć. Moje myśli zakrząta Leon.
Leon
**********
Z zamyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi. Zszedłem na dół po schodach. W drzwiach stała Violetta.
-Gotowy na śniadanie?- nie czekając na odpowiedź mineła mnie i weszła do kuchni.
-Idę się ubrać i zaraz wracam by ci pomóc.- powoli poszedłem na górę.
Gdy byłem już na dole, moim oczom ukazały się ciepłe naleśniki z owocami i bitą śmietaną.
-Ale jestem głodny.- oblizałem się i już miałem usiąść do stołu, kiedy zatrzymała mnie Viola.
-A może tak najpierw jakieś dziękuję?- spytała, zadziornie na mnie spoglądając i kształtując usta w dziubek.
Namiętnie ją pocałowałem, szepnąłem "dziękuję" i pociągnąłem do stołu.
-No to smacznego.
Ludmiła
**********
-Chyba wszystkich już zaprosiłam?- spytałam sama siebie.
Dawno nie miałam gości. Po śmierci taty, dawno nie imprezowałam. Mama mieszka teraz sama, dlatego staram się ją często odwiedzać.Postanowiła powrócić do show-biznesu i kontynuuje swoją karierę modelki. A ja narazie nie wiem co chcę dalej w życiu robić. Koniec tych rozmyślań, trzeba przygotować przekąski.
Fran
**********
Szykuję się do Lu. Co ma na siebie założyć. Zdecydowałam się na jedną z moich imprezowych sukienek.
Leonowi się spodoba...to znaczy Marco. Mój chłopak obiecał, że wpadnie po mnie o 18.00. Zostały mi jeszcze 3 godziny, chyba sobie poczytam.Violetta
**********
-Idziemy dzisiaj do Lu?- Zapytałam siadając Leonowi na kolanach.
-Tak, oczywiście, że idziemy.- odpowiedział całując mnie w czoło.
______________________________
I oto rozdział 1. Przepraszam, że tak długo nie dodawałam, ale nie miałam weny. Mnie się tak sobie podoba, może wy macie inne zdanie. Liczę na więcej komentarzy niż ostatnio. Biorę się za pisanie nexta.
Julia ^_^



